Święta na Zachodzie. Europejskie zwyczaje wigilijne

  1. 30.11.2016
  2. Redakcja Kobieta WP

Norwedzy w święta jadają mydlaną rybę, w Wielkiej Brytanii prezenty chowa się w skarpecie, we Francji na stole leży gałąź. Jedno wspólne święto chrześcijan wszędzie wygląda nieco inaczej. Czy europejskie zwyczaje dorównują tradycyjnej polskiej wigilii?

Święta w Niemczech

W Niemczech przygotowania do świąt zaczynają się w pierwszą niedzielę adwentu. Jest to czas, w którym przystraja się domy. W oknach pojawiają się figurki, kolorowe lampki i stroiki z gałązek jodły. Stroiki są przystrojone kolorowymi wstążkami oraz czterema świeczkami, z których początkowo zapala się tylko jedną. Gdy płoną wszystkie świece, to znak, że nadszedł już czas świąt. Dekorowane są również wnętrza mieszkań. Najbardziej charakterystycznym elementem świątecznego wystroju jest choinka, która, o czym niewielu Polaków pamięta, przywędrowała do nas właśnie z Niemiec. W Niemczech jednak nie kładzie się pod nią prezentów, prezenty czekają na stole.

Świętom towarzyszą specyficzne wydarzenia kulturalne. Przystrajane są główne deptaki i rynki miast. Otwierane są kramiki, które oferują słodycze oraz ozdoby choinkowe. W knajpkach króluje grzane wino, do którego podaje się świąteczne ciasta. Główne obchody Świąt zaczynają się 25 grudnia. Niemcy nie celebrują Wigilii. Nie chodzą też na pasterkę. Za to, tak jak my, w święta dzielą się opłatkiem. Potem zasiadają do stołu, na którym królują kiełbasy oraz potrawy z kapusty. Głównym daniem jest pieczony drób, najczęściej gęś. Po kolacji wspólnie śpiewa się kolędy.

Święta w Norwegii

Norwedzy przywiązują dużą wagę do zwyczajów adwentowych. Tak jak w Niemczech, co niedzielę zapalana jest kolejna świeca, czemu towarzyszą spotkania w rodzinnym gronie. Ciągle żywą tradycją są jarmarki, którym towarzyszą różnorakie wydarzenia kulturalne. W tym czasie w Norwegii pija się grzane wino z korzeniami, które zagryza się piernikiem. Piernik jest symbolem norweskich świąt. W Bergen powstaje nawet całe piernikowe miasteczko. Najważniejszym świętem poprzedzającym Boże Narodzenie jest obchodzony 13 grudnia dzień Świętej Łucji. Organizowane są wówczas przepiękne pochody ze świecami.

W Wigilię, tak jak u nas, organizowane są rodzinne spotkania. Oprócz przystrajania choinki, wielką atrakcją dla dzieci są domki z piernika oraz koszyczki wypełnione siedmioma rodzajami ciasteczek. Tradycyjnymi daniami są solone jagnięce żeberka. Na zachodzie kraju jada się w święta potrawy mięsne, nad morzem króluje ryba. Norweskie dania rybne mogą nieco zaskakiwać Polaków. Przysmakiem jest ryba ługowana, nazywana także rybą mydlaną - z uwagi na to, że ługuje się ją węglanem potasu (który stosuje się też do produkcji środków piorących).

W święta pija się piwo i wódkę - może dlatego do tradycji należy nie tylko śpiewanie, ale także taniec wokół choinki. To akurat nas nie dziwi, zdziwić może natomiast tajemniczy odpowiednik św. Mikołaja, Julenissen. Nie jest to dobroduszny święty, lecz skory do psot skrzat. Drugą mitologiczną postacią jest Nisse, rodzaj mieszkającego w obejściu chochlika, któremu wystawia się przed dom miseczkę owsianki.

Święta w Wielkiej Brytanii

Także w Wielkiej Brytanii co tydzień, licząc od pierwszej niedzieli adwentu, zapala się kolejną z czterech świeczek przystrajających stroik (w Anglii jest to wieniec z ostrokrzewu). Dekorowane są domy, w których pojawiają się choinki. Ozdoby choinkowe tradycyjnie należy wykonać własnoręcznie. Ciekawostką jest, że wielka choinka, którą co roku ustawia się na Trafalgar Square to dar od Norwegów, którzy w ten sposób, symbolicznie dziękują Brytyjczykom za ich pomoc w czasie II wojny światowej.

Najważniejszym dniem świąt jest 25 grudnia. Wówczas rodziny zbierają się, by celebrować Boże Narodzenie. Anglicy jedzą wspólny obiad, przed którym wysłuchują przemówienia królowej. Na stołach pojawiają się tradycyjne dania, w tym najważniejsze, pieczony indyk. W wielu domach zwyczajem jest zawieszanie ozdobnej cukrowej laski oraz dawanie upominków zawiniętych na kształt dużego cukierka. Z powodu odgłosu towarzyszącemu otwieraniu, zrolowanego papieru, tubę z prezentem nazywa się krakersem (ang. crack - pękanie).

Prezenty dostaje się dopiero 26 grudnia, czyli w Boxing Day (ang. dzień pudełek). W Anglii nie znajduje się ich pod choinką lecz w specjalnej świątecznej skarpecie zawieszanej przy łóżku. Inny ciekawy obyczaj, który zakorzenił się również w niektórych polskich domach, związany jest z całowaniem się pod zawieszaną jemiołą. Ma to przynosić szczęście, choć zdarza się, że w czasie tzw. wigilii pracowniczych prowokuje kłopotliwe sytuacje.

Święta we Francji

Obchody Bożego Narodzenia we Francji nie są tak spektakularne jak w innych krajach. Tradycje adwentowe niemalże zaniknęły, chociaż dzieci nadal dostają adwentowe kalendarze, z okienek których wyjadają codziennie kolejne łakocie. Francuska wigilia nie jest wigilią w rozumieniu polskim. To po prostu rodzinna kolacja. Polacy mieszkający we Francji twierdzą, że bardzo im brakuje dzielenia się opłatkiem, barszczu z uszkami, karpia i wspólnego kolędowania. Nie ma też zwyczaju chodzenia na pasterkę, chociaż katolicy udają się na wieczorną mszę.

W pierwszy dzień świąt jada się uroczysty obiad. Wśród potraw dominują typowo francuskie dania, nie istnieje jednak tradycja nakazująca przyrządzania określonych potraw. Polaków mogą zadziwić owoce morza (krewetki, langusty, ostrygi, kraby) oraz Buche de Noel - ciasto w kształcie gałęzi. Kiedyś goście przynosili z sobą polano, które wrzucano do pieca lub kominka, dzisiaj, by podtrzymać pamięć o tamtym zwyczaju, podaje się właśnie wspomniany deser.

Prezenty dostaje się w pierwszy dzień świąt. Podobnie jak u nas w Mikołajki, zostawia się je w butach lub stawia obok nich. Jest to też jedyne grudniowe święto, w czasie którego dzieci dostają upominki, dzień św. Mikołaja to normalny dzień roboczy, podobnie jak... 26 grudnia.

Udostępnij Tweetnij Wykop