Bez muzyki ani rusz…

  1. 23.12.2016
  2. Sylwia Tłoczkowska–Daniszewska

Żyjesz aktywnie i lubisz ćwiczyć w rytmie swojej muzyki. To idealne zestawienie przyjemnego z pożytecznym. Słuchając ulubionych utworów, czujesz, że długie godziny treningów nie są takie monotonne, dlatego chciałbyś móc swoją muzykę i sprzęt zabrać wszędzie. Na trening w siłowni? A może na basen? Sprawdźmy, jakie masz możliwości.

Siłownia
Obecnie siłownie wyposażone są w sprzęt do treningu aerobowego, który ma wmontowane monitory z dźwiękiem albo kanały radiowe. W takim przypadku wystarczy posiadać osobiste słuchawki i wybrać rodzaj muzyki. Sprawdzą się tu proste i skuteczne dokanałowe słuchawki przewodowe np. Panasonic RP-HJE125E-A w przyjemnym niebieskim lub białym kolorze „dla niej” lub czarne „dla niego”, które doskonale spełnią swoje zadanie, nie zajmując wiele miejsca w plecaku czy kieszeni.

To oferowane przez siłownie udogodnienie, choć przydatne, nie zapewnia swobody wyboru utworów i mimo największych starań kierownictwa tego typu obiektów, nie spełnia oczekiwań wszystkich klientów, szczególnie tych o większych wymaganiach muzycznych. Druga trudność pojawia się, gdy po godzinnej rozgrzewce ruszasz na przyrządy siłowe, a muza zostaje na bieżni…

Nie. Na dłuższy trening musisz mieć sprzęt przy sobie! Własny odtwarzacz pozwala uruchomić ulubioną playlistę, a nawet precyzyjnie zaplanować zestaw utworów na każdy trening. Tylko gdzie go trzymać? To pytanie nurtuje każdego aktywnego sportowo miłośnika muzyki, gdyż trenując, powinien mieć zapewnioną maksymalną swobodę ruchów na siłowni, spacerze nordic walking czy podczas biegania. Jak robią to inni?

Bieganie
Podczas codziennych treningów mijasz ludzi z telefonami w dłoni? Nie, nie rozmawiają - słuchają rytmicznej muzyki. Fajny doping i oczywiście legalny, jednak to boli. O jakim bólu mowa? Utrzymanie telefonu w dłoni przez ponad 15 minut znacznie obciąża całą obręcz barkową, nie mówiąc już o przykurczu kciuka. Pomocna w takiej sytuacji jest opaska na ramię, w której trzymasz telefon. Na rynku dostępny jest naprawdę duży wybór modeli, np. HAMA Sox Run Away, TRACER R2 do 4.7. Pamiętaj, by poza wyglądem kierować się rozmiarem etui, w którym umieszczony będzie telefon. Zalecane jest idealne dopasowanie. Na forach dla biegaczy pojawiają się bardzo pozytywne opinie o wygodzie tego rozwiązania – mamy wolne dłonie, a telefon w zasięgu drugiej ręki. Jednak są też głosy, że takie umieszczenie, wręcz wyeksponowanie telefonu, powoduje pewien dyskomfort psychiczny. Pojawia się obawa, czy ktoś nam go nie zerwie, ukradnie, wszak modele telefonów są coraz lepsze, ale też i coraz droższe. Może biegając przez pustkowia, powinniśmy dobry sprzęt zakamuflować? Natomiast w innych miejscach cieszyć się swobodą ruchów i swobodnym dostępem do ulubionych utworów.

„Biegaj z muzyką, a nie z telefonem”. Świetny pomysł, ale jak to zrobić?
Najnowsze rozwiązanie to zegarek sportowy z odtwarzaniem muzyki. Mocno się trzyma, jest wygodny i dyskretny. Możesz mieć zawsze pod ręką nawet 500 utworów, 3 GB muzyki bezprzewodowo i bez telefonu. Niektóre modele mają też w zestawie słuchawki, tak jak TOMTOM Spark 3 Music. Oczywiście zegarki tego typu zachowują nadal wszelkie funkcje sportowe: lokalizację GPS, pomiar przebytej odległości, trening interwałowy czy czujnik tętna i inne – w zależności od modelu. A po treningu wskakujesz prosto pod prysznic, gdyż dodatkowo możesz liczyć na wodoszczelność telefonu (słuchawki zdejmujemy jednym ruchem).

Jeśli jednak wolisz delektować się muzyką, którą masz wgraną w telefonie, to do kompletu najwygodniejsze będą przeznaczone dla sportowców słuchawki bezprzewodowe ART AP-B23. Ich specyficzny kształt i dodatkowe mocowanie zauszne utrzymują je na miejscu, zaś wbudowany mikrofon pozwala na prowadzenie rozmów telefonicznych.

Narty
Zimowe szaleństwo wcale nie musi oznaczać odmrożonych uszu. Zapewne pracownicy GOPR-u, delikatnie mówiąc, nie uznaliby za stosowne słuchania głośno muzyki podczas zjazdu na nartach, gdyż słuch jest systemem wczesnego ostrzegania przed zderzeniem. Sam też to dobrze wiesz i przyznajesz, że zasady bezpieczeństwa to podstawa w każdej dyscyplinie sportu i nie o ryzykowanie tu chodzi. Doświadczenie pokazuje przy tym, że – szczególnie w Polsce – narciarstwo to sport dla cierpliwych ludzi. Przyjemności beztroskiego zjazdu nie da się z niczym porównać, czasem jednak trzeba na nią długo czekać w kolejce do wyciągu. Jeśli nie masz ochoty na nowe kolejkowe znajomości, chętnie doładujesz baterie, słuchając przebojów w swoim kasku ze słuchawkami. Jeśli ten pomysł uznasz za zbyt szalony, to możesz poprzestać na zimowych, ocieplanych słuchawkach nausznych.

Basen
Po co słuchać muzyki pod wodą? I do tego pływając? Odpowiedź jest zaskakująco prosta: „bo już można!”. Wodoszczelność, tak przydatna w żeglarskich zegarkach, coraz częściej staje się podstawowym wymogiem przy wyborze czasomierza codziennego użytku czy dla dziecka. Teraz daje także możliwość realizowania niecodziennych zachcianek. Podwodny odtwarzacz MP3 może się przydać, gdy pływasz naprawdę długo. Za pomocą załączonego paska umieść go na głowie, a na pewno trening nie wyda ci się nudny. Ważna informacja – urządzenia tego typu mają w zestawie wodoszczelne słuchawki i przewody. Gdy je zgubisz, nie toną, lecz unoszą się na wodzie.

Udostępnij Tweetnij Wykop