Chcesz mieć grubszy portfel? Oto pięć dobrych postanowień finansowych na nowy rok

  1. 28.12.2016
  2. Michał Puczyński

Jeżeli wydajemy zbyt wiele pieniędzy lub nie jesteśmy zabezpieczeni „na czarną godzinę”, prawdopodobnie nie ma to związku z wysokością naszych zarobków. Winne są złe nawyki pieniężne. Nowy Rok to świetna okazja do ich zmiany. Zawsze możemy lepiej dysponować domowym budżetem – niezależnie od wysokości zarobków.

1. Będę zawsze wiedzieć, ile pieniędzy mam na koncie

Nieznajomość kwoty spoczywającej na koncie szkodzi domowemu budżetowi i obniża komfort życia. Jeżeli z zaskoczeniem odkrywamy, że nieświadomie wydaliśmy zbyt wiele, powstaje konieczność zaciskania pasa do kolejnej wypłaty. To z kolei może przekreślić wcześniejsze plany zakupowe oraz generuje stres.

Obu nieprzyjemności można stosunkowo łatwo uniknąć. Rozwiązaniem jest „minuta dla pieniędzy”. Cheryl Lock z agencji finansowej LearnVest radzi, by każdy dzień zaczynać od zerknięcia na stan konta. Dzięki temu nawykowi będziemy wiedzieć, na jak duże wydatki (również impulsywne) możemy pozwolić sobie w danym dniu. Na bieżąco będziemy także wiedzieć o nieprawidłowościach w naszych finansach. Jeżeli z konta zniknie zbyt duża kwota, zauważymy to. Będziemy mogli prześledzić ostatnie wydatki i ewentualnie zareagować, przykładowo, jeżeli okaże się, że za zamówioną usługę naliczono zbyt wysoką kwotę.

2. Zacznę odkładać pieniądze

Węgrzy czy Białorusini zarabiają mniej niż Polacy, a mimo to odkładają więcej pieniędzy – wynika z raportu BGŻOptima „Polak oszczędny 2016 – czy oszczędność jest dziedziczna?”. To kwestia ich odmiennego podejścia do oszczędzania, bowiem odkładanie niewielkich kwot jest możliwe nawet przy niskich zarobkach.

W roku 2017 r., jeśli jeszcze tego nie robimy, powinniśmy zmusić się do odkładania co miesiąc określonej sumy. Na wstępie warto założyć sobie niezbyt wymagający cel, np. dwa proc. miesięcznych zarobków. Odsetek można zwiększać, choć nawet drobne oszczędności z czasem złożą się na znaczne kwoty. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, jednak – jak twierdzi prof. Ryan T. Howell z Uniwersytetu San Francisco – oszczędzanie z czasem staje się nawykiem.

Aby ułatwić sobie start, warto obrać cel oszczędzania, który zapewni motywację w pierwszych miesiącach i pozwoli obserwować postępy. Według raportu Deutsche Banku „Portfel finansowy Polaków” ponad połowa osób, które oszczędzają, odkłada pieniądze „na czarną godzinę”. Lepiej sprawdza się jednak bardziej „namacalny” cel, np. wyjazd na wakacje, nowy rower czy samochód. Takie zakupy często robimy na kredyt, z którym wiążą się odsetki. Tymczasem na większość z nich jesteśmy w stanie zaoszczędzić, jeśli zaczniemy robić to wcześnie.

3. Będę planować wydatki i trzymać się postanowień

Piszący dla magazynu Time nagradzany bloger finansowy Len Penzo uważa, że doskonałym sposobem na obniżenie wydatków jest planowanie… obiadów. Dzięki temu nie marnujemy pieniędzy ani na zamawianie jedzenia z dowozem, ani na zbędne produkty, których być może nie wykorzystamy w całości. Amerykańską metodę warto zaszczepić na polskim gruncie, gdyż według badania KRS „Finansowy portret Polaków” najwięcej pieniędzy wydajemy właśnie na żywność. Oczywiście warto planować zakupy nie tylko w sklepie spożywczym.

Ułożenie planu to jednak połowa sukcesu. Równie dużym wyzwaniem jest trzymanie się go. Według raportu ING „Zwyczaje finansowe Polaków” ponad 40 proc. osób często przekracza założony miesięczny budżet. Przeszkadza w tym zwłaszcza kupowanie pod wpływem emocji, często prowadzące do tzw. żalu pozakupowego, czyli poczucia winy. Unikanie impulsowych zakupów to w dużej mierze kwestia silnej woli, ale warto pamiętać, że także i ta cecha z czasem staje się nawykiem.

4. Będę rozmawiać o pieniądzach z rodziną

Z badań agencji Tarsago wynika, że ponad połowa Polaków nie zdradza partnerowi, ile zarabia. W rezultacie małżonkowie nie wiedzą, na jaki wydatek naprawdę mogą sobie pozwolić. W nowym roku warto skończyć ze skrytością. Otwartość ułatwia planowanie domowego budżetu i pozwala uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek przy sprawdzaniu stanu konta.

Do rozmów o pieniądzach warto włączyć także dzieci – jak radzi Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. To sposób na uniknięcie konfliktów i rozczarowań. Poznawszy sytuację finansową rodziny, dzieci będą mogły zrozumieć, dlaczego odmawiamy im nowej zabawki lub nie pozwalamy na wakacyjną wycieczkę. O pieniądzach można mówić nawet z kilkulatkami. Im wcześniej poznają koncept pieniądza i zaczną uczyć się oszczędzania, tym lepiej.

5. Większe zakupy będą inwestycją

Produkt w niższej cenie może okazać się droższy w eksploatacji, co ma ogromne znaczenie dla domowego budżetu, jeżeli kupujemy kosztowny i intensywnie wykorzystywany sprzęt. Przykładowo: laptop, za który zapłacimy więcej, przez dłuższy czas będzie spełniał wymagania sprzętowe stron i aplikacji. W rezultacie nowy model będziemy zmuszeni kupić nie za trzy lata, ale za sześć. Z drugiej strony – nie warto decydować się na najdroższe urządzenie do prostych zastosowań. Pod uwagę należy wziąć także przeznaczenie sprzętu.

Takie podejście pozwala zaoszczędzić, ale wymaga zapoznania się z produktem. Jeżeli nie mamy na to czasu, warto skorzystać z porady konsultanta, oferowanej m.in. w MediaExpert. Zakup wyposażenia – pralki, zmywarki czy odkurzacza – nie jest bowiem jednorazowym wydatkiem, ale inwestycją na dłuższy czas. W tym przypadku często warto wydać więcej, jeżeli naprawdę chcemy zaoszczędzić.

Udostępnij Tweetnij Wykop