Wszystkie zapachy świąt…

  1. 8.12.2016
  2. Redakcja Kobieta WP

Myśląc o Bożym Narodzeniu, myślimy zwykle o kolorach, smakach i kolędach. Ale czym byłyby święta bez swych niepowtarzalnych aromatów?

Naukowcy są zgodni jeśli chodzi o rolę powonienia – ma ono ogromny wpływ na jakość doznań smakowych, a na dodatek jest rodzajem emocjonalnego mózgu, automatycznie łącząc zapachy ze wspomnieniami, bez żadnego wysiłku z naszej strony. Nic dziwnego, że aromaty świąt budzą nostalgię, przypominają dziecięcą ekscytację Gwiazdką i są lekarstwem na jesienną depresję czy codzienne kłopoty.

Czym pachną święta?

Najbardziej popularne zapachy to prawdopodobnie choinka, zwłaszcza świeżo ścięta, gdy do zapachu igieł dołącza jeszcze aromat żywicy. Niezastąpione są też wonie korzenne związane z typowymi dla adwentu pierniczkami, piernikami i deserami o cynamonowo-imbirowych nutach. Tym, którzy mieli szczęście w nieszczęściu spędzić swe dzieciństwo w dobie PRL-u, święta pachną też prawdopodobnie pomarańczami i mandarynkami, które były zwykle mikołajkowym luksusem. Ogrom emocji i apetytu budzą też zwykle aromaty związane z tradycyjnymi wigilijnymi potrawami – gotowanymi suszonymi grzybami i kiszoną kapustą, drożdżowymi makowcami czy bakaliowym keksem, a nawet smażonym karpiem, choć to bardziej zapach rozpoznawalny niż przyjemny.

Ale Gwiazdka dla niektórych pachnie też pastą do podłogi, którą dawniej froterowało się parkiety i palącymi się świeczkami. Prawdopodobnie to właśnie unikalne mieszaniny aromatów łączą się większości dorosłym w obraz dzieciństwa i, przywołane znowu, pozwalają odpłynąć trochę w beztroskę. A o to przecież chodzi w świętach…

Jak mieć pachnący adwent?

Odpowiedź nie jest taka prosta, jak przekonują sklepowe półki. Owszem można już dziś zakupić różnego rodzaju świece zapachowe i odświeżacze powietrza o pobudzających wyobraźnię hasłach: korzenny, piernikowy, świąteczny… ale w rzeczywistości wrażliwy nos od razu doszuka się fałszu w owych chemicznych mieszankach. Jakby tego było mało, istnieją doniesienia naukowe dowodzące, że substancje zapachowe, zwłaszcza te palone wraz z woskiem świec, są rakotwórcze, bo zawierają m.in. benzen czy toluen. Aromatyczne świeczki mają też wydatnie szkodzić pacjentom z astmą.

Zdrowszą alternatywą są na pewno kominki do aromaterapii, które podgrzewa się zwykłymi świeczkami, a na ich wierzch wylewa się naturalne olejki eteryczne, które toksyn nie zawierają. Wybierając olejek goździkowy, pomarańczowy, cynamonowy czy imbirowy, lub specjalne ich mieszanki, można uzyskać ciekawy świąteczny efekt. Niestety, opary z kominków bywają dość intensywne i wielu ludziom po prostu przeszkadzają, mogąc też powodować podrażnienie zmysłów u wrażliwszych ludzi, zwłaszcza dzieci.

Naturalne zapachy

Najlepszy wariant przesycania wnętrz świąteczną wonią to aromaty pochodzące z lasu i kuchni. Trik polega jednak na tym, że większość z nas choinkę, kapustę z grzybami i makowce ma w domu dopiero w Wigilię, a pachnącą atmosferę chciałoby się mieć przez cały grudzień. Przedstawiamy więc dobre pomysły, jak przemycać bożonarodzeniowe aromaty każdego dnia adwentu, rozpieszczając nos… i duszę.

• Alternatywą dla ubierania choinki w przeddzień Wigilii jest… ubranie jej nawet tydzień czy dwa wcześniej. W końcu, oczekiwanie jest bardziej ekscytujące niż czas po świętach. Ponadto należy pamiętać, że najintensywniej pachną świerki pospolite i sosny, a modna jodła kaukaska nie pachnie niestety wcale!

• Jeśli nie cała choinka, to chociaż gałęzie świerkowe! Można je przynosić regularnie w przeciągu adwentu i robić z nich stroiki, dekoracje, albo wieszać je w pęczkach na ścianach. Aromat będzie czuć w całym domu, a gdy zeschną, wystarczy wymienić je na nowe…

Źródło: mediaexpert

• Dzień pieczenia pierniczków to oczywiście uczta dla nosa, ale później ciasteczka trzymamy zwykle w szczelnych puszkach ze względu na walory smakowe i kruchość. Można jednak przygotować więcej ciasta i wykroić z niego np. chatkę lub inne dekoracje z piernika, które pozostaną na widoku przez cały grudzień. Niekoniecznie do jedzenia, ale idealne do podziwiania i wąchania!

• Świetnym naturalnym dodatkiem zapachowym są też świeże pomarańcze, w które powbijamy dużą ilość goździków. Taka ozdoba prezentuje się pięknie na stole i długo zachwyca aromatem.

• Pomysłem godnym uwagi są też własne mieszanki potpourri. Wystarczy w ozdobnej misce połączyć ususzone w nagrzanym piekarniku cienkie plastry owoców (pomarańcze, cytryny, mandarynki, jabłka, gruszki) oraz przyprawy (laski cynamonu, goździki, kawałki imbiru w plasterkach, gwiazdki anyżu, ziarna kardamonu). Taka mieszanka pachnie zwykle ok. miesiąca.

• Aby owionąć dom świątecznym zapachem np. przed nadejściem gości można przygotować aromatyczny „bulion”. W wersji słodkiej wrzucamy do wody ćwiartki jabłek, pomarańczy, goździki i laski cynamonu i gotujemy na małym ogniu, pozwalając woniom odparować. Mniej słodka wersja obejmuje gotowanie sosnowych gałązek z laskami cynamonu. Bulion taki można zamknąć w słoiku, a następnie odgrzewać kilkakrotnie.

• Mniej tradycyjnym, ale niezwykle urzekającym zapachem, który pasuje do atmosfery świąt, jest kawa z wanilią. Wystarczy przyrządzić kubek mocnej kawy, dolać do niego 2-3 łyżeczki esencji waniliowej i umieścić w piekarniku nagrzanym na 150 stopni C na około godzinę. Efekt wonnej przyjemności gwarantowany!

Udostępnij Tweetnij Wykop