Zwierzę to nie prezent

  1. 10.12.2016
  2. Redakcja Kobieta WP

W schronisku dla zwierząt w grudniu często stoi choinka ozdobiona kolorowymi lampkami. W tym okresie trafia tam też dużo darów z rozmaitych zbiórek, a wśród nich wiele smakołyków. Nie zmienia to jednak faktu, że święta to trudny czas dla bezdomnych zwierzaków. Często są zabierane na prezenty, najczęściej dla najmłodszych, niestety potem nierzadko wracają do smutnej rzeczywistości za kratami. Coraz więcej schronisk w okresie mikołajek oraz Bożego Narodzenia wstrzymuje adopcje zwierząt.

Z Dominiką spotykamy się w jednym z pomorskich schronisk. Od pięciu lat jest wolontariuszką, regularnie wyprowadza psy na spacery, pomaga też organizować zbiórki darów. Sama ma adoptowanego psa, kota i chomika po przejściach.

– Przed Wigilią staram się tam być i wyprowadzić jakieś psy, ale w święta nie daję rady. Jest mi smutno, bo swojemu psu daję super prezent i ma ekstra jedzenie w święta, a one tam siedzą same – mówi Dominika. – Każdy wolontariusz ma jakiegoś ulubieńca i Wigilia nie jest tak radosna, bo martwimy się, że on spędzi ją za kratami – dodaje. Wolontariuszka też obserwuje, że po świętach wraca wiele niechcianych podarunków. – Nie powinno się brać zwierząt na prezent – zaznacza.

Mała, śliczna i merdająca ogonkiem psia kuleczka potrafi rozbroić. Albo słodki kotek, który uwielbia się bawić, domaga się głaskania i drapania za uchem. Taki żywy prezent rozweseli i ucieszy każdego. "Za darmo oddam szczeniaki. W tej chwili mają miesiąc. Do oddania będą przed świętami. Idealne na prezent" – to i podobne ogłoszenia krążą w internecie. I pewnie wiele osób się skusi. Niestety, niektórzy potem zapominają, że z pięknej i uroczej kuleczki jak z reklam papieru toaletowego może wyrosnąć miłośnik zajadania się butami. A kotek, który nie ma zapewnionych atrakcji, może trenować ostrość swoich pazurów na naszej drogiej kanapie. Gdy pojawiają się pierwsze kłopoty, zwierzęta jak rzeczy trafiają z powrotem do schronisk.

Głogowskie Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom AMICUS już od 10 lat w okresie mikołajek oraz Bożego Narodzenia wstrzymuje adopcje w ramach akcji „Zwierzę nie jest rzeczą – nie rób z niego prezentu na święta!”. W okresie od 4 do 8 grudnia oraz od 22 grudnia do 2 stycznia zwierzęta przebywające pod opieką stowarzyszenia w kilku schroniskach nie są wydawane do adopcji.

– Osoba, która jest zainteresowana przygarnięciem psa czy kota, musi do nas wrócić po tym okresie. Niestety, po świętach powraca może 10 procent osób – mówi Wirtualnej Polsce Aneta Ciećko z Głogowskiego Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom AMICUS. Nie pochwala również tego, co robią pseudohodowcy. – Reklamują psy, pisząc na przykład „york nie uczula, to najlepszy prezent dla dziecka na święta" – przyznaje. – Wakacje są miarą tego, czy ludzie, którzy wzięli do domu zwierzę w okresie świątecznym, są odpowiedzialni. Niestety, dużo piesków-prezentów wraca do nas w okolicach czerwca i lipca – tłumaczy Ciećko.

Inną politykę ma gdyńskie schronisko Ciapkowo. – Zarówno w okresie świątecznym, jak i w czasie poprzedzającym komunie wydajemy zwierzęta do adopcji, ale cały proces – zresztą jak w każdym przypadku – poprzedzony jest długim wywiadem przeprowadzanym przez nasze biuro adopcyjne – informuje nas Katarzyna Kownacka z OTOZ Animals Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Ciapkowo w Gdyni. – Gdy ktoś przychodzi do nas i chce zabrać psa czy kota dla kogoś na prezent, zawsze prosimy, żeby osoba, która ma być obdarowana, pojawiła się u nas i sama potwierdziła tę decyzję – dodaje.

– Zdarza się, że dzwonią ludzie z zapytaniem, czy mamy szczeniaczki labradorów i pytają, kiedy będą dostępne – mówi Kownacka. Obecnie w Ciapkowie na nowy dom czeka 260 psów i 150 kotów.

O tym, żeby nie kupować żywych prezentów, przypominają też gwiazdy. Anna Janik, aktorka, w ubiegłym roku wraz z reżyserem Rafałem Samborskim zainicjowała kampanię społeczną pod hasłem "Zwierzę to nie prezent". Znane osoby, m.in. Aneta Zając i Agnieszka Kaczorowska wystąpiły w związanym z nią spocie.

– Zwierzę to odpowiedzialność, pewne zobowiązanie, które trzeba wziąć na siebie świadomie. Bo to nie jest tak, że tylko możemy od tego zwierzęcia coś brać, czyli oznaki jego przyjaźni i miłości, ale musimy mu od siebie też coś dać. Więc przed zakupem koniecznie trzeba pomyśleć o tym, czy możemy się w to zwierzę zaangażować i czy na pewno mamy mu co ofiarować – powiedziała Agnieszka Kaczorowska, popularna aktorka.

Jej słowa potwierdza Anna Janik, pomysłodawczyni kampanii. – Trzeba dobrze przemyśleć, czy mamy przestrzeń na to, aby zaadoptować zwierzę, poświęcić mu czas i dać coś od siebie – mówiła w jednym z wywiadów. – To nie jest tak, że już w pierwszych dniach świąt wszystkie niechciane i nietrafione prezenty trafiają do schroniska. W miarę jak zwierzę rośnie i sprawia kłopoty, trafia do azylu – tłumaczył z kolei Cezary Wyszyński z Fundacji VIVA! Akcja dla zwierząt.

Gdy chcemy pomóc bezdomnym zwierzętom, zaangażujmy się w zbiórkę darów w lokalnym schronisku. Zawieźmy tam koce, karmę czy na przykład obroże. Wiele fundacji organizuje też SMS-owe zbiórki pieniędzy. Wystarczy wysłać płatny SMS pod wskazany numer, a pieniądze trafią do najbardziej potrzebujących psów i kotów.

Katarzyna Gruszczyńska

Udostępnij Tweetnij Wykop